














Italia to dla kogoś mieszkającego jakiś czas w Niemczech dziwny kraj. Europa się jednoczy, ale na całe szczęście pewne lokalne jej cechy pozostają odmienne. Tuż po lądowaniu w Bolonii wybiegłem ze szwagrem z samolotu wprost na ulice w poszukiwaniu fajek i alkoholu. Wpadliśmy spragnieni do kiosku z gazetami. I przeżyliśmy szok- wyobraźcie sobie, że we Włoszech w kiosku z gazetami są tylko gazety. Zdumieni zaglądaliśmy pod czasopisma mając nadzieję na odnalezienie ukrytej półki z papierochami i alkoholem. Hehehe Nic z tych rzeczy. Kiosk z gazetami to kiosk z gazetami a nie jak w deutschland monopolowy hehehe. Ogólnie zmiażdżyła nas panująca w tym kraju temperatura. Naszą ekipę podzieliłem na wodników i foki. Wodniki (zaliczam się do tej grupy) nie wychodzą z wody- foki leżą udając martwe na piasku mającym temperaturę około
Foty wrzucę jakieś jak znajdę aparat.